Euphoria Sezon 3 nie boi się pokazywać nagości. Co więcej, na to stawia. Sydney Sweeney, która gra Cassie, wydaje się być zdecydowana znaleźć wszelkie możliwe granice, na jakie pozwoli HBO, zanim podniesie zasłonę.
Żadnego zatrzymywania. Żadnych żalów.
Najpierw pojawił się zseksualizowany strój „jak dziecko”. Potem – prawie frontalna nagość. Ostatni raz? Tylko stringi w kolorze skóry z pytonem na szyi. Scena jest intensywna. Być może nawet nadmiernie. Dla wielu widzów pytanie nie dotyczy już efektu szoku. Problem w tym, czy widzieliśmy już tego za dużo.
„Serial stał się parodią samego siebie”
Kiedy serial naprawdę miał znaczenie dla widzów. Tak, to prawda. Z brutalną szczerością obnażył problem narkomanii i traum u nastolatków. A teraz? Krytycy twierdzą, że jest to karykatura samego siebie. W centrum tego upadku znajduje się Cassie. Kiedyś była dziewczyną, którą mężczyźni rządzili ze względu na swoje ciało. Często była naga. I był często używany.
Trzeci sezon zmienia scenariusz. A może przywróci wszystko do normy. Cassie jest teraz nową wersją „tradycyjnej żony” Nate’a, granej przez Jacoba Elordiego. Dąży do sławy poprzez OnlyFans. Fabuła ignoruje powody, dla których wybrała tę drogę. Zamiast tego postać staje się pusta. Goni za popularnością. A jej mąż? Przedstawiany jest jako gorliwy bohater zmuszony do rozprawienia się z niewdzięczną żoną. Historia jego pełnej przemocy przeszłości jest ignorowana. To sprawia, że postać wygląda płasko i brakuje jej głębi.
Czy to ma znaczenie?
Sweeney nie zgadza się z tą krytyką. W pełni odnajduje się w tej roli. I obejmuje całą tę nagość. W wywiadzie dla Magazynu W w czerwcu 2025 roku stwierdziła, że nie jest zdenerwowana.
Ciało ma moc.
To jest jej stanowisko. Na planie zyskała pewność siebie. Zna swoją siłę. Dla niej to po prostu aktorstwo. Pokazanie prawdy bohatera. Robienie tego, co należy zrobić. Czy widz zaakceptuje tę wymówkę? Albo nie. I tu właśnie kryje się prawdziwe napięcie w tej kwestii.
