Bądźmy szczerzy. Ile razy stanęłeś na wadze, obiecałeś sobie, że zrezygnujesz z węglowodanów, a potem wszystko odzyskałeś? Jeśli kiwasz głową, oznacza to, że wszystko w porządku. Po prostu grasz w oszukańczą grę. Długoterminowa kontrola wagi nie zależy od siły woli. Chodzi o strategię. Większość ludzi próbuje zmienić wszystko na raz. Przechodzą na dietę. A ponieważ nazywa się to dietą, wiedzą, że w końcu z niej znikną. Tu właśnie kryje się pułapka.

Potrzebujesz planu, który pasuje do Twojego prawdziwego życia. Nie wersja na Instagramie. I ten, który faktycznie zrobisz we wtorek wieczorem, kiedy nie będziesz miał już energii.

Zastanowimy się, jak dobrze zacząć. Brak wody. Żadnych magicznych pigułek. Tylko mechanika utrzymania wagi.

Dlaczego pomijanie śniadania zakłóca metabolizm

Najpierw trzeba obalić mity. Powiedziano nam tak wiele nieprawdziwych rzeczy na temat odchudzania, że ​​trudno ustalić, co jest prawdą. Chcesz pominąć posiłki, aby spalić więcej kalorii? Nie rób tego. Pomijanie posiłków faktycznie spowalnia metabolizm. Twoje ciało wpada w panikę. Uważa, że ​​panuje głód. Zatrzymuje więc każdą uncję tłuszczu, jaką znajdzie.

A co z żywnością beztłuszczową? Nie są pozbawione tłuszczu. Zwykle dodaje się do nich cukier, żeby nadać im przyzwoity smak. Powoduje to skok insuliny. A to sprzyja gromadzeniu się tłuszczu. Przyjrzymy się tym typowym pułapkom i wyjaśnimy, dlaczego sabotują Twoje postępy, zanim jeszcze się rozpoczną.

„Niska zawartość tłuszczu często oznacza po prostu wysoką zawartość cukru”.

Ocena obrazu własnego ciała przed rozpoczęciem

Zanim policzysz choć jedną kalorię, spójrz w lustro. Szczerze mówiąc. Jak siebie widzisz? Jeśli myślisz, że do szczęścia musisz schudnąć pięćdziesiąt funtów, skazujesz się na porażkę. To nie jest cel. To jest kara.

Zaburzone postrzeganie własnego ciała prowadzi do nierealistycznych oczekiwań. Będziesz zawiedziony, jeśli z dnia na dzień nie zobaczysz drastycznych zmian. Ale co, jeśli masz realistyczny pogląd? Wiesz dokładnie, ile musisz stracić. Wiesz, co jest zdrowe. Ta przejrzystość jest Twoim paliwem. Pomożemy Ci ocenić w jakim miejscu się znajdujesz. Żadnego wyroku. Tylko fakty.

Czy naprawdę chcesz schudnąć?

Brzmi prosto, ale to najtrudniejsze pytanie. Czy jesteś zadowolony ze swojej wagi? Jeśli nie, ten dyskomfort jest Twoją przyczyną. To powód, dla którego wstaniesz z łóżka i wybierzesz jabłko zamiast pączka.

Ale co, jeśli cię to nie obchodzi? Nie wytrzymasz długo. Mamy krótką listę kontrolną, która pomoże Ci zrozumieć, czy naprawdę jesteś gotowy, aby przejąć kontrolę nad sytuacją. Jeśli nie możesz odpowiedzieć „tak” na pytanie o chęć zmiany, przestań. Najpierw to napraw.

Trudna prawda o przygotowaniach

Trzymanie się planu wymaga poświęceń. Musisz zmienić sposób jedzenia. Co sądzisz o jedzeniu? Jak się poruszasz. Jeśli nie chcesz dokonać tych zmian, już przegrałeś.

Rozwiąż krótki test prawda-fałsz. Bądź szczery. Jeśli nie jesteś gotowy na zmianę swojej codziennej rutyny, żadna dieta Cię nie uratuje. Nie chodzi o perfekcję. Chodzi o gotowość.

Jak powstrzymać negatywne myśli, które Cię sabotują

Zmiana nawyków jest trudna. Łatwo jest powiedzieć sobie „nie warto” i wrócić do starych nawyków. Negatywne myślenie jest Twoim największym wrogiem. Jest głośniejszy niż twój głód.

Pokażemy Ci, jak zauważyć te irytujące myśli. „Nigdy nie schudnę”. „Zrujnowałem dzisiejszą dietę”. A potem je przewrócimy. Zamieńmy to na afirmacje, które naprawdę działają. Bądź pozytywny. Albo przynajmniej neutralny.

Zwalcz chęć podjadania między posiłkami

Wszyscy podjadamy przez całe życie. Nudny? Przekąska. Czy telewizor jest włączony? Przekąska. Jest to nawyk wpisany w nasz mózg. Kiedy próbujesz schudnąć, to pragnienie nie znika. To krzyczy.

Przekąski rujnują Twoje najlepsze plany. Co więc zrobić? Wymień nawyk. Mamy specjalne zajęcia, które pomogą zająć ręce i umysł, gdy pragnienie przeminie. Zwykle trwa tylko piętnaście minut. Trzeba po prostu przetrwać ten okres.

Wyznaczanie celów, które można osiągnąć

Nie wyznaczaj sobie celu, aby stracić trzydzieści funtów w ciągu miesiąca. Stracisz. Zrezygnowałeś. Będziesz siebie nienawidził.

Wyznaczaj realistyczne cele. Złożone, tak. Osiągalne, absolutnie. Żadnych ultimatum. Żadnych rozmytych, długoterminowych snów, które nic nie znaczą w deszczową środę. Pokażemy Ci, jak wyznaczać cele, które krok po kroku poprowadzą Cię do przodu, odnosząc małe zwycięstwa.

Dlaczego potrzebujesz dziennika żywności (i jak go używać)

Aby kontynuować, musisz widzieć postęp. Ale waga nie pokazuje zmian każdego dnia. To frustrujące.

Dziennik żywności rozwiązuje ten problem. Śledzi najmniejsze zmiany. To dowód, że pracujesz. Nauczymy Cię jak z niego korzystać. Tu nie chodzi o karę. Chodzi o dane. Pobierz przykładową stronę. Zacznij robić notatki. Obserwuj, jak pojawia się wzór.

Jedz wolniej, aby poczuć się sytym

Oto najłatwiejszy trik w książce. Kierowco zwolnij.

Kiedy jesz szybko, Twój mózg nie otrzymuje sygnału, że jesteś pełny, dopóki się nie przejesz. Jedz wolniej. Pozwól swojemu ciału dogonić Cię. Będziesz jadł mniej. Poczujesz się lepiej. To biologia, nie magia.

Wyszukaj system wsparcia

Nie musisz tego robić sam. Nie powinieneś. System wsparcia jest ostatnim elementem układanki. Znajdź przyjaciela, który będzie z Tobą na diecie. Albo po prostu grupę ludzi, którzy nie będą cię osądzać, jeśli coś schrzanisz.

Dobra grupa wsparcia zmienia wszystko. Pokażemy Ci, jak zbudować swój.

Czy pominięcie śniadania pomaga szybciej schudnąć?

Pozbądźmy się od razu oczywistości. Nie. Pomijanie śniadania lub lunchu zwykle daje odwrotny skutek. Może Ci się wydawać, że jedzenie mniejszej liczby posiłków oznacza mniej kalorii. To pułapka logiczna. Twoje ciało nie działa jak kalkulator. Działa jak maszyna przetrwania.

Kiedy pościsz, pomijając posiłki, Twój metabolizm zwalnia. Badanie wykazało, że u osób, które pomijają śniadanie, tempo metabolizmu jest od czterech do pięciu procent niższe niż u osób jedzących śniadanie. Twoje ciało myśli, że jesteś głodny. Magazynuje energię. Spala kalorie wolniej.

Jaki jest wynik? Przyrost masy ciała. Wzrost masy tłuszczowej.

Jeśli chcesz skutecznie schudnąć, jedz małe posiłki kilka razy dziennie. Nie zmuszaj się do zjedzenia jednego lub dwóch dużych posiłków. Przesuń silnik. Utrzymuj metabolizm w dobrej kondycji.

Czy żywność niskotłuszczowa automatycznie ma niską zawartość kalorii?

To trudne pytanie. Jeden gram tłuszczu zawiera dziewięć kalorii. W białkach i węglowodanach są ich tylko cztery. Dlatego wycinanie tłuszczu wydaje się najmądrzejszym posunięciem. Zwykle jest to prawdą.

Ale uważaj na etykietę „bez tłuszczu”. Producenci usuwają tłuszcz. Następnie dodają cukier, aby produkt smakował dobrze. Czasami dodają tak dużo cukru, że wersja beztłuszczowa zawiera więcej kalorii niż oryginał.

Można zjeść „zdrową” niskotłuszczową przekąskę i nadal przybierać na wadze. Dlaczego? Bo nadwyżka kalorii to nadwyżka kalorii. Nie ma znaczenia, skąd pochodzą. Jeśli spożywasz więcej niż spalasz, stajesz się cięższy.

Ogranicz tłuszcz. Tak. Ale uważaj na całkowitą liczbę kalorii. Nie pozwól, aby etykieta Cię zmyliła.

Dlaczego szybka utrata wagi utrudnia jej utrzymanie

Chcesz wyników już teraz. Rozumiem. Ale utrata więcej niż funta lub dwóch tygodniowo jest niebezpieczna dla twoich długoterminowych celów.

Kiedy szybko tracisz wagę, tracisz mięśnie. Mięśnie są silnikiem Twojego ciała. Spalają kalorie po prostu istniejąc. Utrata mięśni powoduje zmniejszenie silnika. Do pracy potrzebujesz mniej paliwa.

Co się stanie, gdy wrócisz do normalnego odżywiania? Przybierasz na wadze. Szybciej niż wcześniej. Twoje ciało potrzebuje mniej kalorii, aby utrzymać swój nowy, mniejszy rozmiar.

Szybka utrata wagi to pułapka. To sprawia, że ​​utrzymanie wagi jest prawie niemożliwe. Trzymaj się wolniejszego tempa. Utrzymuj mięśnie. Utrzymuj mocny silnik.

Czy można jeść w restauracjach i mimo to schudnąć?

Tak. Niewątpliwie. Nie musisz rezygnować z jedzenia poza domem. Od fast foodów po lokale pięciogwiazdkowe – możesz kontrolować swoją konsumpcję.

Możesz nie mieć kontroli nad składnikami. Nie możesz poprosić szefa kuchni, aby używał mniej oleju. Ale to ty masz kontrolę nad talerzem. Kontrolujesz część.

Wiedz, jak podejść do menu. Wybierz mądrze. Jedz mniej. Nie chodzi o to, gdzie jesz. Liczy się to, co zdecydujesz się włożyć do ust.

Czy muszę zrezygnować z deserów, aby osiągnąć docelową wagę?

Nie. Nie musisz żyć na łodygach selera.

Większość ludzi je dla przyjemności. Taka jest ludzka natura. Jeśli lubisz lody, zjedz je. Po prostu rób to rzadziej. Lub w mniejszych porcjach.

Pomyśl o wymianie, a nie eliminacji. Później zastąp dodatkowy kawałek ciasta kawałkiem owocu. Nie wyrzucaj radości. Po prostu zarządzaj.

Czy brzuszki redukują tłuszcz z brzucha?

Miejscowa redukcja tkanki tłuszczowej to mit.

Nie możesz zmusić swojego ciała do spalania tłuszczu tylko z brzucha i ud. Kiedy tracisz tłuszcz, wychodzi on z twoich ogólnych sklepów. Nie możesz wybrać lokalizacji.

Brzuszki wzmacniają mięśnie. Uszczelniają teren. Ale nie spalają tłuszczu pokrywającego te mięśnie.

Wykonuje ćwiczenia aerobowe. Szybkie chodzenie. Jogging. Kolarstwo. Aerobowe ćwiczenia taneczne.

Oto brutalna prawda: 20 minut szybkiego marszu spala więcej tłuszczu niż 100 brzuszków. Poruszaj całym ciałem. Spalić paliwo.

Czy pot w saunie spala tłuszcz?

Nie. Nie możesz spocić kilku funtów.

Pocenie się bez wysiłku fizycznego to po prostu utrata wody. Nie utrata tłuszczu. Gdy tylko napijesz się wody lub zjesz, waga wróci.

Kostiumy do sauny, paski gumowe, odzież nylonowa – są niebezpieczne. Powodują przegrzanie organizmu. Ryzykujesz odwodnieniem. Udar cieplny. To nie są narzędzia do odchudzania. Jest to zagrożenie dla zdrowia.

Pozwól ciału regulować temperaturę. Uzupełnij zapasy wody. Ćwicz prawidłowo. Nie piecz się w plastikowym kombinezonie.

Czy osiągnięcie docelowej wagi to jedyny wskaźnik sukcesu?

Sukces to coś więcej niż tylko liczba na skali.

To proces ciągły. Są to pozytywne zmiany w stylu życia, które wprowadzasz każdego dnia. Nie bądź niewolnikiem wagi łazienkowej.

Skoncentruj się na nawykach. Prowadź dokładne zapisy. Zwiększ swoją codzienną aktywność. Te rzeczy decydują o długoterminowym sukcesie. Codzienne wahania skali? Ignoruj ​​ich. To hałas.

Czy ćwiczenia muszą być wyczerpujące, aby pomóc Ci schudnąć?

Eksperci są zgodni: ruch jest ważniejszy niż intensywność.

Kluczem jest zastąpienie siedzącego trybu życia. Siedzenie przed telewizorem lub komputerem nie ma żadnego wpływu na metabolizm.

Każda aktywność fizyczna ma znaczenie. Biegasz po torze? Tak. Odkurzanie? Tak.

Ruszaj się. Przerwij ciszę. To nie muszą być godziny wyczerpującego wysiłku. To musi być po prostu ruch.

Dlaczego 60 minut ćwiczeń jest skuteczniejsze w odchudzaniu niż 30

Oto brutalna prawda zawarta w Wytycznych żywieniowych rządu USA z 2005 roku: Kiedy próbujesz schudnąć, czas ma większe znaczenie niż intensywność. Trzydzieści minut dziennie jest idealne dla utrzymania zdrowia serca. Zmniejsza to ryzyko chorób przewlekłych. Ale jeśli naprawdę chcesz kontrolować swoją wagę, musisz wyjść poza to. Przez większość dnia powinieneś poświęcać co najmniej 60 minut na aktywność fizyczną.

I tak, musisz także uważać na to, co jesz. Żadna ilość biegania nie naprawi diety przekraczającej Twoje zapotrzebowanie na energię.

Brzmi wyczerpująco? Nie powinno. Nie musisz spędzać godziny na bieżni jednorazowo. To mit, który sprawia, że ​​ludzie siedzą na kanapie. Podziel go na części. Ćwicz 10 minut przed pracą. Kolejne 15 minut podczas przerwy na lunch. Może szybki spacer po kolacji. Te krótkie odcinki się sumują. Działają równie dobrze jak jeden długi trening.

A co z intensywnością? Czy powinieneś biegać, aż płuca zaczną płonąć? Nie koniecznie. Intensywne ćwiczenia oczywiście spalają więcej kalorii podczas ich wykonywania. Jednak umiarkowana aktywność, taka jak szybki marsz, również jest skuteczna. Liczą się nawet prace domowe, jeśli powodują pocenie się. Rozciąganie trawnika. Dokładne czyszczenie wanny. Mycie okien. To jest prawdziwy trening.

Sekretem nie jest siła woli. To umiejętność. Siła woli się kończy. Umiejętność rozwija się z czasem. Ty definiujesz swoje nawyki. Stosujesz praktyczne rozwiązania. Myślisz pozytywnie. W ten sposób wygrywasz.

Jak dokładnie ocenić percepcję swojego ciała

Zanim się zważysz, powinieneś spojrzeć na siebie. Naprawdę spójrz.

Zamknij oczy. Wyobraź sobie teraz swoje ciało. Od stóp do głów. Rozmiar i kształt. Ten obraz mentalny to percepcja ciała. Wpływa to na Twoje wysiłki związane z kontrolą wagi bardziej, niż myślisz. Jeśli zostanie to zniekształcone, Twój plan się nie powiedzie.

Zadaj sobie następujące pytania:
– Gdyby Twój najlepszy przyjaciel był całkowicie szczery, czy zgodziłby się z obrazem w Twojej głowie?
-Jakiego postrzegania cielesnego naprawdę chcesz?
– Jaka byłaby Twoja waga, gdybyś wyglądała jak na tym idealnym zdjęciu?
– Czy kiedykolwiek wcześniej miałeś taką wagę?

Wiele kobiet postrzega siebie jako grubszych, niż są w rzeczywistości. To zniekształcenie jest powszechne. Oznacza to, że możesz nadal postrzegać siebie jako osobę „najedzoną” nawet po znacznej utracie wagi. Brakuje Ci postępu. Nie dajesz sobie uznania, na jakie zasługujesz.

Inni postępują odwrotnie. Zapamiętują zdjęcie z rocznika szkolnego. Myślą, że nadal mają tę samą sylwetkę. W rzeczywistości są o kilka rozmiarów większe. Prowadzi to do prokrastynacji. Nie zaczynają, bo uważają, że nie mają problemu.

Potrzebujesz realistycznej podstawy. Nie możesz zmienić tego, czego nie chcesz widzieć.

Oto jak wypełnić lukę między umysłem a ciałem:

Używaj luster. Nie tylko lustra w łazience. Znajdź lustro pełnowymiarowe lub trójkątne. Spójrz bez ubrania. Zobacz rzeczywistość. Gratuluj sobie drobnych zmian, gdy się pojawią.

Popraw swoje ubrania. Przestań chować się w luźnych swetrach. Odcinają cię od ciała. Dopasuj luźne ubranie. Noś obcisłą odzież, która dopasowuje się do zmian. Nie oszczędzaj swoich „ubrań plus size”. To zobowiązanie się do porażki. Zachowaj tylko jeden większy przedmiot jako przypomnienie, jak daleko zaszedłeś.

Rób zdjęcia. Rób sobie zdjęcia co cztery do ośmiu tygodni. Utwórz dziennik wizualny. Liczby na skali mogą kłamać. Fotografie rzadko to robią.

Ocena świadomości swojego ciała to dopiero pierwszy krok. Teraz musisz zdecydować, czy jesteś zadowolona ze swojej obecnej wagi, czy też chcesz trochę schudnąć. To kolejna przeszkoda.

Ukryty koszt nadwagi

Dużo mówimy o kosztach programów odchudzających. Siłownie. Aplikacje. Plany dietetyczne. Ale rzadko patrzymy na drugą stronę. Kosztem pozostania dokładnie takim samym.

Reformatorzy opieki zdrowotnej liczą miliardy wydane na leczenie cukrzycy, chorób serca i raka. To są oczywiste konta. Ale naukowcy badają teraz cichszą cenę. Taki, który wpływa na jakość Twojego życia.

Zadaj sobie pytanie, ile zapłaciłbyś za większą pewność siebie. Wyraźniejszy obraz siebie. Życie osobiste, które nie wydaje się obowiązkiem. Relacje w pracy i w domu, które naprawdę oddychają. Dobra wiadomość? Nie potrzebujesz radykalnej transformacji, aby zobaczyć rezultaty. Niewielkie zmniejszenie nadmiernej masy ciała często prowadzi do dużych zmian w samopoczuciu.

Spróbuj tego. W ciągu najbliższych czterech tygodni dostosuj te aspekty swojego stylu życia, które najbardziej Cię niepokoją. Następnie wróć do pytań ankiety z poprzednich rozdziałów. Zobacz, jak zmieniają się Twoje odpowiedzi. Daj sobie kredyt zaufania za zmiany. Pamiętaj, że nie wszystkie korzyści zdrowego stylu życia widoczne są na skali. Niektóre z nich pojawiają się, gdy wchodzisz do pokoju.

Zanim jednak wybierzesz program, musisz wiedzieć, czy naprawdę jesteś na to gotowy. Na kolejnej stronie sprawdzimy Twoją gotowość do zmian. Ale najpierw przyjrzyjmy się nastawieniu.

Informacje te służą wyłącznie celom informacyjnym. NIE MA NA celu UDZIELANIA PORADY MEDYCZNEJ. Redakcja Consumer Guide (R), Publications International, Ltd., autor i wydawca nie ponoszą odpowiedzialności za jakiekolwiek możliwe konsekwencje leczenia, procedury, ćwiczeń, zmian w diecie, działania lub stosowania leków, które nastąpią w wyniku przeczytania lub stosowania się do informacji zawartych w tym materiale. Publikacja tych informacji nie stanowi praktyki lekarskiej i informacje te nie zastępują porady lekarza lub innego pracownika służby zdrowia. Przed rozpoczęciem jakiegokolwiek leczenia czytelnik powinien skonsultować się ze swoim lekarzem lub innym pracownikiem służby zdrowia.

Czy Twoje nastawienie blokuje sukces w odchudzaniu?

Zmiana jest przerażająca. Zapierają również dech w piersiach. Zwykle oba uczucia jednocześnie.

Kiedy zastanawiasz się nad zdrowszym stylem życia, musisz sprawdzić swoje nastawienie. Definiujemy postawę jako świadome przekonania. Zanim zaczniesz, musisz wiedzieć, czy te przekonania popchną Cię do celu, czy też odciągną.

Odpowiedz szczerze na poniższe pytania prawda/fałsz.

  • Utrata wagi na tyle, aby osiągnąć wagę docelową, zagwarantuje mi wieczne szczęście.
  • Dobrym pomysłem jest przechowywanie ubrań w większym rozmiarze na wypadek, gdyby były potrzebne ponownie.
  • Zauważyłem, że nienawidzę ludzi, których spotykam na zajęciach fitness lub biegających po ulicy.
  • Kiedy ćwiczę i zdrowo się odżywiam, złoszczę się i denerwuję, jeśli waga nie pokazuje natychmiastowych wyników.
  • Czuję się pozbawiony, kiedy stosuję dietę i nie mogę się doczekać, aby wrócić do moich ulubionych potraw.
  • Kiedy schudnę, będę wyglądać tak dobrze, że nie będę już musiała ćwiczyć.
  • To niesprawiedliwe, że inni ludzie jedzą więcej ode mnie i nie mają problemów z wagą.
  • Aby utrzymać docelową wagę, muszę się ograniczać i tracić radość życia.
  • Któregoś dnia będę mogła wziąć pigułkę, która pozwoli mi jeść, co chcę, a mimo to schudnąć.
  • Ćwiczenia fizyczne postrzegam jako torturę lub karę.
  • Jeśli nie stracę pięciu funtów tygodniowo, czuję się sfrustrowany i chcę rzucić dietę.
  • Nie da się prowadzić aktywnego życia towarzyskiego i jednocześnie schudnąć.
  • Prowadzenie dzienniczka jedzenia jest zajęciem dziecinnym i haniebnym.
  • Jedzenie jest moim najlepszym przyjacielem.
  • Wpadam w panikę, jeśli jedzenie nie jest dostępne wtedy, kiedy tego chcę.
  • Nie mogę schudnąć ze względu na moją historię rodzinną.
  • Kiedy już zacznę ćwiczyć i opuszczę więcej niż jeden lub dwa dni, czuję, że wszystko stracone, więc rezygnuję.
  • Nie mogę poradzić sobie ze stresem życia bez sięgania po jedzenie.

Policz liczbę „prawdziwych” odpowiedzi.

Jeśli zaznaczyłeś więcej niż cztery, masz postawy, które nie będą Cię popychać do osiągnięcia swoich celów. Aby schudnąć na dobre, musisz zidentyfikować i zmienić te przekonania. Jeśli zaznaczyłeś dziesięć lub więcej, odmowa zmiany tych destrukcyjnych wzorców prawdopodobnie spowoduje utratę wagi, ale następnie jej powrót. Możesz rozważyć skontaktowanie się z grupą wsparcia lub specjalistą ds. zdrowia psychicznego.

Mamy nadzieję, że jesteś gotowy na wybór programu odchudzania. Opcje są nieograniczone. Niezależnie od tego, którą opcję wybierzesz, będziesz potrzebować pozytywnego nastawienia. Tutaj w grę wchodzi rozmowa z samym sobą.

Informacje te służą wyłącznie celom informacyjnym. NIE MA NA celu UDZIELANIA PORADY MEDYCZNEJ. Redakcja Consumer Guide (R), Publications International, Ltd., autor i wydawca nie ponoszą odpowiedzialności za jakiekolwiek możliwe konsekwencje leczenia, procedury, ćwiczeń, zmian w diecie, działania lub stosowania leków, które nastąpią w wyniku przeczytania lub stosowania się do informacji zawartych w tym materiale. Publikacja tych informacji nie stanowi praktyki lekarskiej i informacje te nie zastępują porady lekarza lub innego pracownika służby zdrowia. Przed rozpoczęciem jakiegokolwiek leczenia czytelnik powinien skonsultować się ze swoim lekarzem lub innym pracownikiem służby zdrowia.

Jak rozmowa własna wpływa na wyniki odchudzania

Jakie są Twoje przemyślenia na temat utraty kilogramów? Bardzo ciasno.

Ciągle rozmawiamy ze sobą. To jest cicha rozmowa. Nazywamy to dialogiem wewnętrznym. A to, co sobie mówisz, wpływa na to, co robisz. Włącznie z tym, czy tracisz na wadze, czy nie.

Dlaczego Twój wewnętrzny głos decyduje o sukcesie w odchudzaniu

Posłuchaj tego głosu. Do tego, co brzmi z tyłu głowy. Jest głośny. Jest wytrwały. I on cię okłamuje.

Monolog wewnętrzny to nie tylko paplanina. To jest programowanie. Powtarzaj myśl wystarczająco dużo razy, a Twój mózg zaakceptuje ją jako fakt. Zaczniesz działać zgodnie z tymi przekonaniami. Staną się samospełniającymi się proroctwami. Wmawiaj sobie, że odchudzanie jest niemożliwe? Poczujesz się bezsilny. Nie będziesz próbował. Możesz przekonać siebie do działania lub odwrotnie, wybić sobie to z głowy.

Sprawdź swoją wewnętrzną narrację. Czy on ci pomaga? A może sabotujesz wysiłki związane z kontrolą wagi? Negatywny monolog własny wydaje się lepki, ale nie jest trwały. Możesz przepisać scenariusz.

jak zamienić negatywne myśli w pozytywne nawyki, aby schudnąć

Większość z nas jest ekspertami w dziedzinie negatywności. Oto jak zmienić skrypt.

„Jestem beznadziejnym przegranym. Minął już tydzień, a ja nie schudłem ani funta.”
Odwróć to: “Waga się nie poruszyła, ale uprawiałem sport. Planowałem posiłki. Małe zmiany składają się na rezultaty. Tworzę nawyk.”

„Moi rodzice są grubi. Podobno mam to w genach. Zawsze będę gruba.”
Odwróć to: “Geny nie są wyrokiem śmierci. Kontroluję swoje nawyki. Mogę zmienić wynik.”

„To niesprawiedliwe. Wszyscy jedzą, co chcą, ale ja jem dietetyczne jedzenie.”
Odwróć sytuację: “Nie jestem sam. Wiele osób wybiera pożywną żywność. Moje ciało na to zasługuje.”

„Czas na moją codzienną karę. Muszę iść na siłownię.”
Odwróć sytuację: „Ćwiczenia dodają mi energii. Czuję, że mam kontrolę, kiedy się poruszam”.

„Nie mam silnej woli.”
Odwróć sytuację: “Siła woli to nie magia. To umiejętność. Planuję z wyprzedzeniem. Myślę pozytywnie. Poradzę sobie z tym.”

„Życie nie jest zabawne, gdy jesteś na diecie.”
Odwróć sytuację: “Jedzenie to paliwo. Moją radością są przyjaciele i zajęcia. Tworzę własne szczęście.”

Pozytywny monolog wewnętrzny kształtuje Twój obraz samego siebie. Obniża bariery pomiędzy Tobą a Twoimi celami. Zapisz swoje myśli. Prowadź pamiętnik. Pod koniec dnia zrób inwentarz swoich myśli. Skoncentruj się na tym, co zrobiłeś dobrze. Czy wychodziłeś trzy razy w tym tygodniu? Świetnie. Nie skupiaj się na jednym dniu, w którym opuściłeś trening. Chwal się za małe zwycięstwa. Wiara ma znaczenie. Wątpliwości są naturalne, ale to wiara przynosi rezultaty.

jak zwalczyć chęć podjadania bez silnej woli

Nie możesz stłumić chęci zjedzenia przekąski. Przynajmniej nie całkowicie. Próby powstrzymania się siłą zwykle kończą się niepowodzeniem. Ale możesz odeprzeć to pragnienie. Możesz go przekierować.

Wyobraź sobie chęć jedzenia jak galopujący bawół. Można z tym walczyć i dać się wyrzucić. Możesz też zachować równowagę i poczekać, aż się uspokoi. Nazywa się to „surfowaniem na pragnieniach”. Zidentyfikuj pragnienie wcześnie. Przejdź przez to.

Jaki jest sekret? Odwróć uwagę. Przez dziesięć minut. Wybierz aktywność niezgodną z jedzeniem. To powinno Cię zachwycić. Musi być dostępne. Powinno sprawiać przyjemność lub dawać poczucie osiągnięcia.

Oto kilka pomysłów, które pomogą Ci rozpocząć tworzenie własnej listy:

  • Zadzwoń do przyjaciela. Opuść kuchnię.
  • Żuj gumę bez cukru.
  • Umyj zęby.
  • Weź prysznic.
  • Pomaluj paznokcie.
  • Podlewaj rośliny.
  • Usiądź na rowerze treningowym.
  • Rozbierz szafę.
  • Medytuj. Modlić się. Myśl o przyjemnych rzeczach. Tylko nie o jedzeniu.
  • Porządkuj papiery. Sprawdź wyciąg z konta bankowego.
  • Przytul partnera. Nie talerz.
  • Rozwiąż krzyżówkę.

Wystarczy dziesięć minut. Większość pragnień przemija. Jeśli je przeczekasz, zapiszesz swoje postępy.

Zrezygnuj z telewizora i zmień otoczenie

Telewizja przyciąga kalorie. Badania pokazują, że oglądanie od trzech do czterech godzin dziennie prawie dwukrotnie zwiększa ryzyko otyłości w porównaniu z oglądaniem krótszym niż godzina. To nie tylko brak ruchu. Problemem jest nieświadome podjadanie, które ma miejsce, gdy patrzysz na ekran. Cztery godziny dziennie dają w sumie 1460 godzin w roku. Wyobraź sobie, co możesz zrobić z tym czasem. Albo ile kalorii możesz spalić.

Jeśli zmagasz się z potrzebą jedzenia, zmień otoczenie. Opuść kuchnię. Weź książkę i idź do sypialni. Jeśli pracujesz do późna, przeciągnij się na korytarzu. Jeśli jesteś sam, odwiedź znajomego, który nie oferuje jedzenia. Gdy odsuniesz się od spustu, pragnienie zwykle ustępuje.

Nie możesz się oprzeć? Zjedz coś niskokalorycznego. Miej pod ręką zapas świeżych warzyw, owoców, napojów dietetycznych lub popcornu. Lepsze to niż nic.

Czasami chęć jedzenia nie jest spowodowana głodem, ale zmęczeniem. Kiedy jesteś wyczerpany lub chory, Twoje ciało potrzebuje energii. Uświadom sobie swoje zmęczenie. Zrób sobie przerwę. Nie czuj się winny, że wziąłeś sobie przerwę. Przekonasz się, że radzenie sobie z napadami głodu produktywnie uwalnia czas, który wcześniej był marnowany na bezmyślne objadanie się.

Jak wyznaczyć realistyczne cele w zakresie utraty wagi

Większość z nas zaczyna od złych intencji. „Nigdy nie zjem czekolady”. „Muszę ćwiczyć codziennie”. „Muszę schudnąć dziesięć funtów w dwa tygodnie”. To są sytuacje, w których nie ma sposobu na zwycięstwo. Wymagają perfekcji. Perfekcja nie istnieje. Narażasz się na rozczarowanie, jeszcze zanim zaczniesz.

Aby tego uniknąć, należy unikać dwóch typowych pułapek: zespołu uporczywego imperatywu i zespołu Everestu.

Syndrom natarczywego imperatywu opiera się na mocnych słowach, takich jak „zawsze”, „nigdy” i „powinien”. Przysięga, że ​​nigdy nie dotkniesz pączka, prowadzi do porażki. Jeden błąd frustruje. Frustracja prowadzi do jeszcze większego przejadania się. Usuń te imperatywy ze swojego słownika. Zaakceptuj fakt, że porażka jest naturą ludzką. Dostosuj swoje standardy do rzeczywistości, a poczujesz się nagrodzony, a nie pokonany.

Syndrom Everestu wiąże się z wyznaczaniem zbyt wysokich celów. „Muszę schudnąć 50 funtów”. – Przejdę dziesięć mil. Te cele są przytłaczające. Sprawiają, że sukces wydaje się odległym rezultatem, a nie procesem. Ogromne cele zapraszają do porażki. Podziel je na kawałki. Skoncentruj się na tym, co możesz osiągnąć w ciągu jednego dnia lub tygodnia.

Kroki do wyznaczania zrównoważonych celów

Cele pomagają Ci zachować koncentrację. Ale muszą być realistyczne. Niech będą krótkoterminowe i konkretne. Nie mów: „Będę uprawiał sport”. Powiedz: „Dziś wieczorem po kolacji pójdę na 25-minutowy spacer”.

Śledź swoje postępy. Prowadź pamiętnik. Pomocne jest zobaczenie swoich wysiłków na papierze.

Określ swoje cele w pozytywny sposób. Powiedz: „Będę jadł warzywa”, a nie „Nie będę jadł śmieciowego jedzenia”. Negatywny język sprawia, że ​​czujesz się pozbawiony czegoś. Pozytywne sformułowania sprawiają, że czujesz się dobrze w związku ze swoimi wyborami.

Zachowaj swoje cele osobiste. Nie rób tego, żeby zaimponować innym. Zrób to dla siebie. Bądź centrum własnego życia.

Nagradzaj się za małe zwycięstwa. Stanowią podstawę długoterminowego sukcesu.

Zastrzeżenie: Informacje te służą wyłącznie celom informacyjnym i nie stanowią porady lekarskiej. Przed rozpoczęciem jakiejkolwiek diety lub programu ćwiczeń skonsultuj się z lekarzem.

Przestań skazywać się na porażkę, mając nierealistyczne cele

Bądźmy szczerzy. Większość planów odchudzania kończy się niepowodzeniem, ponieważ cele są szalone. Nie tych „trudno dostępnych” szaleńców. A „oto ciastko, nie jedz go, stojąc przed nim” jest szaleństwem. Jeśli Twoim celem jest coś, z czym nie możesz sobie poradzić w typowy wtorkowy wieczór, kiedy jesteś zmęczony, to nie jest to cel. To jest pragnienie. A pragnienia nie spalają kalorii.

Spójrz na różnicę między samosabotażem a prawdziwą strategią.

Mówienie, że nigdy nie zjesz więcej niż 1000 kalorii dziennie, jest receptą na przejadanie się. Utrzymanie takiego reżimu jest biologicznie niemożliwe. Realistyczne posunięcie? W tym tygodniu staraj się spożywać średnio 1500 kalorii. Będziesz mieć złe dni. To jest w porządku. Średnia jest ważna.

Obiecaj sobie, że będziesz chodzić codziennie przez dwie godziny, zaczynając od jutra? Nie. Do czwartku zachorujesz i odejdziesz. Zamiast tego chodź w tym tygodniu cztery razy przez 20 minut. To wykonalne. Naprawdę to zrobisz.

Klasyczna pułapka: upiecz ciasteczka na szkolny jarmark, ale nie spróbuj żadnego z nich. Dlaczego? Ponieważ siła woli jest ograniczonym zasobem, a nie supermocą. Realistyczne posunięcie? Kup gotowe ciasteczka. Zabierz go do szkoły w drodze do domu ze sklepu spożywczego. Całkowicie wyeliminuj pokusę. Nie upiekłaś ich, więc nie musisz się im opierać.

Chcesz schudnąć dziesięć funtów przed zjazdem absolwentów w przyszłym miesiącu? To decyzja podyktowana paniką. Zwykle skutkuje to utratą masy wody, która powróci po wypiciu kieliszka wina. Najlepsze podejście? Jedz mniejsze posiłki i spaceruj przez 15 minut cztery razy w tygodniu. Być może nie osiągniesz granicy dziesięciu funtów, ale poczujesz się zdrowszy, sprawniejszy i pewniejszy siebie. Czy nie o to właśnie chodzi?

Zapisz to. Przeczytaj to. Jeśli zobaczysz słowa „nigdy”, „zawsze” lub „idealny”, skreśl je. Nie jesteś robotem. Jesteś osobą próbującą poruszać się po świecie pełnym jedzenia. Dostosuj swój cel.


Dlaczego prowadzenie dziennika żywności naprawdę pomaga w długoterminowej utracie wagi

Utrata wagi to łatwa część. Trzymać go? Tutaj wszyscy upadają. To właśnie jest największy problem współczesnych dietetyków. Naukowcy z Centrum Diety i Fitness Uniwersytetu Duke’a badali osoby, które faktycznie pozostają szczupłe przez długi czas. Co oni robili? Prowadzili codzienny dziennik.

Brzmi nudno. To prawda. Ale to działa, ponieważ wymusza trzy określone zachowania.

  • Skupienie. Zapisywanie rzeczy przypomina ci, dlaczego zacząłeś. Dzięki temu Twoje cele zdrowotne będą na pierwszym miejscu, a nie pogrzebane w stresie i zgiełku.
  • Planowanie. Większość ludzi ponosi porażkę, ponieważ nie planują. Cel bez planu jest tylko fantazją. Musisz planować posiłki i ćwiczenia przynajmniej na jeden dzień, najlepiej na cały tydzień wcześniej. Jeśli nie planujesz podjąć działań, gdy o 15:00 spadnie Ci energia, skończy się to na zjedzeniu pączka. Zaplanuj to. Jeśli odstąpisz od planu – a tak się stanie – zapisz to. Gdzie byłeś? Z kim? Dane te pomogą Ci zidentyfikować sytuacje wysokiego ryzyka, zanim wystąpią ponownie.
  • Refleksja. Dziennik jest lustrem. Pokazuje wzorce, których możesz w danej chwili nie zauważyć. Czy jesz z nudów? Stres? Czy obchodzisz święto? Dostrzeżenie wzoru jest pierwszym krokiem do jego przełamania. Śledź także swoje postępy wykraczające poza liczbę na skali. Miałeś więcej energii? Spałeś lepiej? Pochwal się za to.

Jak jeść mniej, jedząc wolniej

Jemy za szybko. Jest to problem kulturowy. Przeglądamy telefony, oglądamy telewizję i jemy jedzenie w dwadzieścia minut. Twój mózg otrzymuje sygnał, że jesteś pełny dopiero po około dwudziestu minutach od rozpoczęcia jedzenia. Do tego czasu zjadłeś już dwa razy tyle, ile potrzebujesz.

W spowalnianiu nie chodzi o ćwiczenia uważności czy techniki oddechowe. To jest mechanika. Żuj więcej. Odłóż widelec pomiędzy kęsami. Brzmi prosto, bo takie jest. Jednak większość z nas to ignoruje.

Spróbuj tego: Ustaw minutnik. Staraj się poświęcać dwadzieścia minut na posiłek. Jeśli skończyłeś przed dziesiątą, jadłeś za szybko. Jeśli wytrzymasz dwadzieścia minut, twój mózg ma czas, aby dogonić żołądek. Prawdopodobnie będziesz jeść mniej, nie czując się pozbawiony. To nie magia. To jest biologia. A biologia jest po twojej stronie, jeśli na to pozwolisz.

Dlaczego nie powinieneś się spieszyć podczas lunchu

Twój żołądek komunikuje się z mózgiem. Wysyła sygnał: Jestem pełny.

Ale jest opóźnienie. Około 20 minut.

Jeśli jesz szybko, konkurujesz z własną biologią. Połykasz kawałek po kawałku. Talerz jest pusty. Kalorie się sumują. A co z twoim mózgiem? Wciąż czeka na tę wiadomość.

Kierowco zwolnij. Niech sygnał dotrze na miejsce. Przestaniesz jeść, zanim się przejesz. Co więcej, zaczniesz naprawdę smakować jedzenie. Tekstura. Zapach. Smak. Jest to ważne dla poczucia satysfakcji.

Jeśli ustanawiasz rekordy prędkości przy stole, wypróbuj te techniki. Są proste. Oni pracują.

  • Połóż urządzenie na stole. Po każdej sztuce. Połóż widelec na talerzu. Żuć. Połykać. Ponownie podnieś widelec. Wydaje się to nudne. Na początku jest to niezręczne. Ale szybciej poczujesz się pełny.
  • Dokończ kawałek do końca. Nie bierz następnego kawałka, gdy masz zajęte usta. Wiele osób to robi. Tworzy to przenośnik taśmowy z żywnością. Zatrzymaj przenośnik.
  • Przekąski. Pizza. Kanapki. Bajgle. Ugryź. Połóż resztę. Podczas żucia.
  • Najpierw dołącz. Stres w pracy? Czy dzieci walczą? Oddychać. Przeczytaj gazetę. Uspokój swój układ nerwowy. I dopiero wtedy jedz. Nie spiesz się.
  • Posiłki zamiast bufetu. Nie wykładaj wszystkiego na stół od razu. Podawaj jedno danie na raz. Zakończ to. Następnie podawaj poniższe.
  • Użyj minutnika. Ustaw alarm na zegarku. Albo minutnik kuchenny. Zmuś się do zwolnienia, aż stanie się to nawykiem.
  • Rób przerwy. Zatrzymaj się na minutę. Rozmawiać. Weź łyk wody. Złóż ręce. Ponowne uruchomienie.
  • Wolna muzyka. Hałas w tle ma znaczenie. Badania pokazują, że powolna, cicha muzyka sprawia, że ​​ludzie jedzą wolniej.
  • Bez rozpraszania uwagi. Wyłącz telewizor. Odłóż telefon. Jeśli jesteś rozproszony, nie zauważysz, jak szybko jesz. Albo ile.
  • Pałeczki. Używaj ich do wszystkiego. Nie tylko do kuchni azjatyckiej. Spowalniają Cię. Jeśli jesteś w tym dobry, użyj niedominującej ręki. Bonus: tłuste sosy przenikają przez pęknięcia. Pozostają na talerzu. Nie w żołądku.
  • Usiądź. Jedzenie na stojąco jest jedzeniem nieświadomym. Usiąść. Zrelaksować się. Centrum.
  • Zjedz obiad. Nie wdychaj jedzenia. Ciesz się sałatką z tuńczyka na liściach sałaty. Nie jedz prosto z puszki. Zrób z tego wydarzenie.
  • Bądź kreatywny. Stwórz własne zasady.

Utrata wagi jest trudna. Sam. Z zespołem jest łatwiej.

Następnie porozmawiamy o stworzeniu tego zespołu. Jak znaleźć ludzi, którzy będą pomagać, a nie utrudniać.

Zastrzeżenie: To jest informacja, a nie porada medyczna. Przed zmianą diety lub programu ćwiczeń skonsultuj się z lekarzem. Redakcja i autorzy nie ponoszą odpowiedzialności za skutki stosowania się do niniejszych informacji.

Jak stworzyć system wspomagania odchudzania, który naprawdę działa

Potrzebujesz sojuszników. Nie publiczność. Nie krytycy.

Osoby oferujące wsparcie. Komfort. Zrozumienie. Praktyczne pomysły.

Oto jak zbudować taką sieć.

Krok 1: Oceń swój krąg znajomych.

Zidentyfikuj sojuszników. Zidentyfikuj sabotażystów.

Zacznij od rodziny. Spójrz na swoich przyjaciół. Współpracownicy.

Spędzaj czas z tymi, którzy pomagają. Unikaj tych, którzy przeszkadzają.

Jeśli ograniczasz kalorie, nie spotykaj się z „Janną handlarką jedzeniem” na drinki. Nie spotykaj się z kumplami od picia po pracy. Poznaj ludzi, którzy będą ćwiczyć z Tobą. Z ludźmi, którzy wspierają Twoje cele.

Krok 2: Powiedz im dokładnie, czego potrzebujesz.

Ludzie nie potrafią czytać w myślach.

Niejasne żądania nie działają. „Pomóż mi więcej” jest bezużyteczne. „Uniemożliwiasz to” to oskarżenie, które przynosi odwrotny skutek.

Bądź konkretny. Zapytaj o konkretne działania.

Dla codziennego wsparcia:

  • Proś o pochwałę za zachowanie, a nie za wagę. Utrata wagi przebiega powoli. Waga się zmienia. To frustrujące.
  • Chwalę cię, że jesz powoli. Pochwała za zmodyfikowany przepis. To wybór, którego dokonujesz każdego dnia. Zasługuje na wsparcie.
  • Poproś ich, aby przestali krytykować, gdy się mylisz. Wszyscy wykraczamy poza plan. Potrzebujemy siatki bezpieczeństwa, a nie sędziego.
  • Poproś o pomoc w rozwiązaniu problemów. Kiedy utkniesz, zadzwoń do nich. Znajdźcie wspólnie rozwiązania.
  • Poproś o wspólne działania. Spacery. Ćwiczenia. Zamień rytuał „komunikacji przy jedzeniu” na „komunikację w ruchu”.

Aby zmniejszyć narażenie na żywność:

Jak poprosić przyjaciół i rodzinę o wsparcie w odchudzaniu

To niezręczne. Proszenie bliskich, aby w Twojej obecności zmienili swoje nawyki, wydaje się samolubne, nawet jeśli tak nie jest. Próbujesz zbudować nową relację z jedzeniem, ale ona nadal działa na autopilocie. Bądź więc konkretny. Niejasne żądania nie działają. Zwrot „Proszę o wsparcie” nic nie znaczy dla osoby trzymającej paczkę chipsów.

Potrzebujesz jasnych granic.

Poproś, aby nie oferowali Ci jedzenia. Nie jako prezent, nie jako gest „po prostu spróbuj”. Zapewnij ich, że zapytasz, czy czegoś chcesz. Większość ludzi oferuje jedzenie z troski, a nie ze złośliwości, ale to wywołuje ten sam impuls, który próbujesz stłumić.

Poproś ich, aby trzymali „problematyczne produkty spożywcze” poza Twoim zasięgiem wzroku. Obejmuje to niejedzenie ich w Twojej obecności. Jeśli zobaczysz, jak pochłaniają pół litra lodów podczas jedzenia sałatki, Twoja siła woli będzie poddawana próbie co sekundę. Siła woli jest zasobem ograniczonym. Nie marnuj go na opór ich przekąskom.

Posprzątaj stół natychmiast po jedzeniu. Usuń resztki jedzenia. Trzymaj kuszące potrawy poza zasięgiem wzroku w kuchni. „Poza zasięgiem wzroku” oznacza nie tylko „poza umysłem”, ale także „poza zasięgiem”. Konieczność otwierania szafki i szukania cukru ma większe znaczenie niż myślisz.

Zmiana punktu ciężkości z jedzenia na inne aspekty życia

Należy skończyć z rozmowami o jedzeniu. Lub przynajmniej zminimalizowane w Twojej obecności. Ciągłe omawianie diet, pragnień żywieniowych lub planów posiłków pozwala skupić się na ograniczeniach. Dzięki temu głód pozostaje w centrum rozmowy.

Poproś o uczucie, które nie wymaga kalorii. Uścisk. Buziaki. Słowa wsparcia. Często mylimy karmienie z miłością, ale to różne rzeczy. Przerwij to połączenie.

Zapraszaj na wydarzenia pozarestauracyjne. Film. Teatr. Wydarzenia sportowe. Spacery po parku. Są to zajęcia towarzyskie, które nie wymagają wspólnego talerza. Zmienia to dynamikę z „co jemy?” do „co robimy?”

Jeśli organizują wydarzenie, poproś o opcje niskotłuszczowe i niskokaloryczne. Może się to wydawać wybredne, ale jest praktyczne. Prosisz o środowisko, w którym nie musisz walczyć o każdy kawałek.

Dzięki tak jasnym zaleceniom bliscy w końcu zrozumieją, co robić. W przeszłości mogli czuć się wykluczeni. Nie myśleli, że potrzebujesz pomocy, ponieważ nigdy nie powiedziałeś im dokładnie, czego potrzebujesz. Cisza wygląda jak niezależność, ale często jest po prostu izolacją.

Wzmacniaj dobre zachowanie

Kiedy naprawdę pomogą, wyjdź poza proste „dziękuję”. To jest zbyt ogólne. Nie mówi im dokładnie, co zadziałało.

Zwróć uwagę na konkretne zachowanie. “Dziękuję, że nie kupiłeś lodów. To naprawdę pomaga, gdy nie ma go w domu.” To wzmacnia działanie. To mówi im, że tak wygląda wsparcie. Powtórzą to, co zostanie nagrodzone.

I pamiętajcie, pomoc działa w obie strony. Zapytaj, co możesz dla nich zrobić w zamian. Związek jest wzajemny. Jeśli poprosisz ich o dostosowanie rutyny, zaoferuj coś w zamian. Być może zdecydujesz się na zaplanowanie wieczoru filmowego. Być może uda ci się wysłuchać ich problemów, nie sprowadzając rozmowy do tematu jedzenia.

Utrata wagi jest trudna. Wymaga to dużej siły woli, a siła woli się kończy. Nie da się osiągnąć zdrowego stylu życia, po prostu zmuszając się tak mocno, jak to tylko możliwe. Aby odnieść sukces, musisz zapewnić sobie jak najlepsze warunki. Oznacza to zmianę otoczenia. Oznacza to poleganie na innych.

Wykonując poniższe kroki, wyeliminujesz część tarcia. Dokonujesz właściwego wyboru, łatwego wyboru.

„Publikacja tej informacji nie stanowi praktyki lekarskiej i informacja ta nie zastępuje porady lekarza.”

To nie jest porada lekarska. To jest praktyczna strategia. Przed wprowadzeniem większych zmian w diecie lub planach ćwiczeń skonsultuj się z lekarzem. Ale jeśli chodzi o społeczną stronę odchudzania, dane są jasne: izolacja to porażka. Utrzymuje kontakt.