W każdym środowisku jest taki przyjaciel. Ten, którego nie można ruszyć ze swojego miejsca. Czy stres bierze górę? On tylko wzruszy ramionami. Czy Twoje życie się rozpada? Będzie nadal spokojnie pił kawę.
Przez długi czas po prostu zakładaliśmy, że niektórzy ludzie są w naturalny sposób nastawieni inaczej. Natura obdarzyła je grubszą skórą lub udanym zestawem genów.
Ale nauka mogła w końcu znaleźć dokładniejsze wyjaśnienie.
Nowe badania wskazują na specyficzną cechę połączeń neuronowych. Mózgi odporne na stres nie tylko ignorują ból. Inaczej przetwarzają negatywność. A nawet dość agresywnie.
„Te różnice w przetwarzaniu wartości mogą kształtować doświadczenie… czyniąc niektórych ludzi bardziej odpornymi… niż inni” – zauważają autorzy badania.
Co się naprawdę wydarzyło
Przyjrzyjmy się działającym mechanizmom.
Naukowcy opublikowali badanie przekrojowe w The Journal of Neuroscience. Wzięli 82 ochotników i umieścili ich pod rezonansem magnetycznym. Nie dla zabawy. Ale ze względu na dane.
Podczas skanowania uczestnicy grali w prostą grę. Podjęli decyzje. Stawką były kolory, geometryczne kształty i pieniądze. Niektóre oferty oznaczały niewielki zysk, inne niewielką stratę. Badani musieli raz za razem wybierać: zaakceptować lub odrzucić.
Brzmi banalnie. Być może tak było. Ale gdy rozważali szanse, ich mózgi aktywnie pracowały.
Zespół zmierzył poziom tlenu we krwi, aby monitorować aktywność. Następnie sprawdzili liczby za pomocą modeli statystycznych. Celem było zrozumienie, jaką wagę uczestnicy przywiązywali do dobrych wiadomości w porównaniu do złych.
Wyniki były sprzeczne z intuicją.
Osoby o wysokiej odporności nieco bardziej cenią pozytywne informacje przy podejmowaniu decyzji. Tak. Ale tu jest haczyk.
Ich mózgi zareagowały silniej na negatywne informacje.
Czekaj, naprawdę?
Tak. Ale to nie była kwestia paniki. Aktywność koncentrowała się w obszarach związanych z kontrolą poznawczą i przetwarzaniem danych. Zasadniczo ci ludzie nie ignorowali złych rzeczy. Ich mózgi pracowały ciężej, aby je regulować.
Aby mieć to pod kontrolą.
Kiedy więc przyszedł czas na podjęcie decyzji, mogli skupić się na pozytywach, ponieważ „zablokowali” już możliwe negatywne konsekwencje.
Odporność nie jest tarczą
Zwykle myślimy o odporności jak o zbroi. Gruba, nieprzenikniona podszewka chroniąca przed ciosami tego świata.
Ale to nieprawda.
Thea Gallagher, profesor kliniczny na Uniwersytecie Nowojorskim Langone Health, definiuje tę koncepcję po prostu: „Zdolność do adaptacji i powrotu do zdrowia”.
Odzyskaj siły po niepowodzeniach. Po niepewności. Po jakiejś banalnej codziennej drażliwości we wtorkowe popołudnie.
Istotny jest tutaj ważny szczegół.
Osoby odporne również doświadczają emocji. Czują smutek. Lęk. Udaremnienie. To nie są roboty błąkające się w wiecznym świetle słońca.
Gallagher ujął to najlepiej: „Odporni ludzie… lepiej radzą sobie z emocjami, dostosowują się do zmieniających się okoliczności i kontynuują podążanie do przodu”.
To jest elastyczność, a nie sztywność.
Hillary Ammon, psycholog kliniczny w Centrum ds. lęku i dobrego samopoczucia kobiet, zgadza się z tym. Istnieje w spektrum. Niektórzy mają więcej, inni mniej. Ale nikt nie ma absolutnego immunitetu.
Czy można to wytrenować?
Czy można pobrać aktualizację systemu operacyjnego mózgu i zachować spokój?
Nie. Ale możesz dostosować oprogramowanie.
Niektórzy z nas zaczynają od lepszego sprzętu. Inni nie. Jest w porządku. Mózg jest plastyczny i zmienia się.
Zacznij od podstaw. Marzenie. Żywność. Ruch. Ammon nazywa to „fundamentem”. Bez tego wszystko inne jest tylko hałasem.
Następnie zmień sposób, w jaki do siebie mówisz.
Czy spotkałeś się z katastrofą? Przestań mówić: „To zawsze mi się przydarza”. Zbyt ostre sformułowanie.
Spróbuj tego: „To było trudne spotkanie. Jestem dumny, że udało mi się przez nie przejść”.
Lekka zmiana. Ogromny efekt.
Gallagher sugeruje celowe stawianie czoła możliwemu do opanowania dyskomfortowi. Przeprowadź tę niezręczną rozmowę. Ustaw granice. Podejmij skalkulowane ryzyko. Udowodnij swojemu układowi nerwowemu, że możesz sobie z tym poradzić.
Naucz się także używać właściwych skrótów.
Nazwij emocję, zanim osiągnie szczyt. Jeśli wiesz, że odczuwasz niepokój, możesz podjąć działania wcześniej. Zapobieganie jest zawsze skuteczniejsze niż eliminowanie skutków.
Ostatecznie nie chodzi o eliminację stresu. Chodzi o to, żeby nie pozwolić stresowi przenieść się za kierownicę.
Nadal siedzisz na miejscu pasażera. Ale teraz możesz w końcu dotrzeć tam, gdzie chcesz.
Albo przynajmniej udawaj, że wszystko idzie łatwo i rozumiesz sytuację. 🌿






























