Spojrzałem na nienaturalnie błękitną wodę hiszpańskiej nadmorskiej wioski i wpadłem w panikę. To nie był upał. Nie w morskiej bryzie. I w pulsującym bólu głowy.
Kilka dni temu uderzyłem mocno głową w drzwiczki hotelowego sejfu. Ból nie pozwalał mi spać, potęgowany przez typowy niepokój współczesnego człowieka, napędzany przez Google. Leki przeciwbólowe nie pomogły, ale pulsowanie nadal trwało.
Mój mąż nalegał, aby skorzystać z naszego międzynarodowego ubezpieczenia zdrowotnego, tego samego, które jest wymagane w przypadku naszej wizy zagranicznej we Francji. Dzięki narzędziom do tłumaczenia rozmawiałem online z hiszpańskim lekarzem. Zwrócił uwagę na utrzymywanie się objawów i zalecił wykonanie badań w celu wykluczenia urazowego uszkodzenia mózgu.
W pobliżu nie było lekarzy ani ludzi. Tylko puste drogi i własny ból głowy. Jechaliśmy 35 minut w głąb lądu do małego miasteczka na ostrym dyżurze.
Przygotowywałem się na najgorsze. Czy znasz to uczucie? Niepokój, który pojawia się, gdy znajdziesz się w amerykańskim systemie opieki zdrowotnej i zobaczysz nieoczekiwany rachunek, który może kosztować tyle, ile wynosi Twój miesięczny czynsz. Widziałem już rachunki za ból w klatce piersiowej na kwotę 2500 dolarów i biopsje warte 3000 dolarów. Ten niepokój jest głęboki.
Dotarliśmy do wejścia do szpitala. Mój mąż w recepcji tłumaczył z angielskiego na hiszpański. Ponieważ nie mówiłem w tym języku, personel natychmiast zmienił taktykę. Recepcjonistka wyjaśniła, że za pierwszą wizytę trzeba zapłacić gotówką, a następnie przedstawić dokumenty do zwrotu.
Moje serce zamarło. Ale potem wskazała na plakat.
„Jednorazowa opłata za wizytę na oddziale ratunkowym wynosi 200 euro.”
Na plakacie podano pełne informacje. Przejrzyste ceny. Zaproponowano mi paszport jako zabezpieczenie – tam jest to standardowa procedura zabezpieczająca płatność. Wnętrze było znajomo sterylne, ale dziwnie proste. Plastikowe krzesła. Kolejka. Oczekiwanie. Oczekiwanie. A potem – kolejne czekanie.
Dwie godziny później młody lekarz zbadał moje parametry życiowe. Mój mąż pomagał w niuansach tłumaczenia. „Na wszelki wypadek” zlecił tomografię komputerową. Czekaliśmy godzinę, aż maszyna się uwolni. Był ultramodelowy, wydajny i w jakiś sposób uspokajający.
Werdykt? Nie ma uszkodzeń mózgu. Bóle głowy są spowodowane napięciem i niepokojem. Lekarz wypisał receptę na standardowy hiszpański lek przeciwbólowy.
Wróciłem do recepcji, gotowy, aby mój portfel został opróżniony przez banknot na tysiące dolarów. Tak to się tutaj robi. Oczekujesz szoku. Akceptujesz to, ponieważ alternatywą jest śmierć.
Całkowita kwota: 729 euro (około 800 dolarów, w zależności od kursu wymiany).
Dostałem dysk z wynikami skanowania na dysku USB. Szczegółowe rachunki dla mojej firmy ubezpieczeniowej. Wróciłem do samochodu i odetchnąłem.
Ulga była fizyczna. Nic mi nie jest. I nie zapłaciłem 5000 dolarów tylko po to, żeby potwierdzić, że nie umrę. 729 euro to z pewnością znacząca kwota. Ale w kontekście amerykańskim? To są zwykłe grosze. Linia na końcu rachunku.
Daje do myślenia. Dlaczego się na to godzimy? 40% Amerykanów ma długi medyczne nawet przy ubezpieczeniu. Dlaczego tak często wybieramy między zdrowiem a pieniędzmi? Średni koszt wizyty na izbie przyjęć może wynosić mniej niż 2000 dolarów. Ale co, jeśli konieczna będzie operacja lub intensywna terapia? Kwota z łatwością sięga 20 000 dolarów.
To zepsuty system zbudowany na strachu.
Jak więc się przygotować? Jeśli jesteś Amerykaninem podróżującym za granicę i boisz się rachunków za szpital tak samo jak ja, nie spodziewaj się bólu głowy. Z wyprzedzeniem sprawdź miejsce docelowe. Sprawdź placówki medyczne. Sprawdź zasady ubezpieczenia podróżnego.
Centrum Medyczne Johns Hopkins zaleca poznanie swojej grupy krwi przed podróżą. Noś przy sobie dokumentację chorób przewlekłych. Wypełnij kartę informacyjną w paszporcie, podając kontakty swoich bliskich w domu. Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC) zaleca kontakt z ambasadą, jeśli potrzebujesz pomocy w znalezieniu placówki medycznej lub przekazaniu środków od bliskich. Zarejestruj się w ich programie STEP.
Możesz też skorzystać z Międzynarodowego Stowarzyszenia Opieki Medycznej. Trzymaj ich przewodnik pod ręką.
Sytuacje awaryjne nie są sprawdzane w kalendarzu. Wypadki zdarzają się, gdy świeci słońce, a woda jest niebieska. Potrzebujesz planu działania. I proszę. Nie opóźniaj leczenia, jeśli coś jest poważnie nie tak. Konto bankowe można przywrócić. Nie ma sposobu na odwrócenie skutków katastrofalnych skutków zdrowotnych.
Kiedy wychodziliśmy, słońce nadal świeciło nad Morzem Śródziemnym. Nadal czułem się nieswojo. Ale najgorsze już mamy za sobą.




























