“Przy moich dwóch pierwszych książkach kucharskich o kuchni hiszpańskiej… czułam się, jakbym sprowadzała tutaj Hiszpanię, przedstawiając ludziom jej potrawy. Teraz… mój cel jest odwrotny: chcę sprowadzić mieszkańców mojego wybranego domu z powrotem do Hiszpanii.”
W najnowszej książce José Andrésa „Hiszpania moją drogą”. Zdjęcia jedzenia? Tak. Ale także ludzie, którzy za nimi stoją. Rybacy łowiący krewetki. Przyjaciele jedzący tapas na dachach z widokiem na ośnieżone góry. Wszystkie przepisy wyglądają smakowicie. Nie mogłem się doczekać i zacząłem od klasycznego patatas brava *. Klasyczne hiszpańskie tapas. Proste, ale trudne do osiągnięcia idealnego rezultatu.
Andres zakończył pracę nad książką. Rozmawialiśmy. Co jest jego inspiracją? Zabierz Amerykanów z powrotem do ojczyzny, aby głęboko zanurkować. Chce, żebyś zobaczył jego przyjaciół z dzieciństwa. Lokalni rolnicy. Winiarze. Mówi o tym jako o zaproszeniu, a nie lekcji.
Minęły lata, odkąd opublikował swoją ostatnią książkę o kuchni hiszpańskiej. Tapas. Wyprodukowano w Hiszpanii. Książki te stanowiły wprowadzenie Amerykanów do hiszpańskiej kuchni. Tym razem zmienia swoje podejście. Zabiera cię ze sobą. Do Asturii. Do Andaluzji.
Słynne gazpacho? W rzeczywistości jest to przepis jego żony. Ludzie proszą go, żeby się tym podzielił. Dla gości następuje paella. Lubi gotować, gdy firma już wyszła. Ale czy ktoś inny zgodzi się, że z tego właśnie słynie?
Regiony mają znaczenie. W Hiszpanii. Na północy nie ma potraw katalońskich. W jednym miejscu danie może być niezauważalne, w innym stanowi podstawę diety. W Ameryce nikt nie wie o arroz a la cubana. To jest wszędzie w Hiszpanii. Jest przygotowywany wyłącznie w domu. Ryż czosnkowy. Smażone jajka. Sos pomidorowy. Czasem kiełbaski. Jego matka robiła to w każdą niedzielę.
A co z caccio e peppe? Wcale nie po hiszpańsku, ale i tak o tym wspomina. Przepis jego córki wykorzystuje kuchenkę mikrofalową. Pięć minut. Makaron, masło, ser, papryka, groszek lub kukurydza. Szybko. Skuteczny. Robisz to z wodą z makaronu, masłem i serem w pojemniku nadającym się do kuchenki mikrofalowej. Będziesz zadowolony. Gwarantuję to.
Kluczem są konserwy. Słoiki fasoli i warzyw. Tradycja hiszpańska jest prosta. Korzystaj z tego, co najlepsze w sezonie, zjedz później. Dzięki temu obiad będzie prosty, gdy życie będzie pełne zajęć.
Jest właścicielem przedmiotu historycznego. Pierwsze wydanie Radości gotowania sprzedawane od drzwi do drzwi autorstwa Irmy Rombauer. Trzyma się ją inaczej niż nowoczesną twardą oprawę. Ma to w sobie prawdziwą wagę.
Robisz imprezę? Przygotuj wszystkie klasyczne dania z sekcji tapas. Zrób wszystko w tej części Hiszpania po mojemu. Świętuj Hiszpanię głośno i wyraźnie.
Możesz nie wiedzieć, od którego dania zacząć.






























