Deszcz nie stał się przeszkodą. Pogoda nie przeszkodziła w rozegraniu meczu. Nawet 101-letni stadion nasiąknięty wilgocią nie był w stanie zapobiec powrotowi profesjonalnego baseballu kobiet.

Sarah Hodle przybyła na stadion Robina Robertsa w Springfield w stanie Illinois ponad cztery godziny przed pierwszym losowaniem. Chciała po prostu tam być. Przejdź się po obwodzie areny. Zatrzymaj się na zdjęcia. Wszystko to wydawało się dotknięciem historii.

„W szkole średniej wygłaszałam wykład na temat kobiet w baseballu” – mówi. Teraz, mająca 43 lata, trenerka lekkoatletyki z Duluth, obserwowała, jak WPBL (Zawodowa Liga Baseballu Kobiet) nabiera kształtów i postawiła sobie za cel, aby tutaj być.

Zrobiła to w sobotni wieczór.

Gra, która otworzyła drzwi

Mo’nnie Davis poprowadził Los Angeles Queens do zaciętego zwycięstwa 10-8 nad New York Heights pod wodzą Denay’a Beniteza. Pierwsza gra. Nowa era. Minęło prawie 30 lat, odkąd w Stanach Zjednoczonych rozgrywane są profesjonalne ligi kobiecego baseballu.

Gra nie była szczególnie elegancka. Było wietrznie. Było wilgotno. Ale to było prawdziwe.

Maggie Fox — pierwsza w historii pałkarka w lidze — trafiła z dwoma autami w pierwszej rundzie. Benitez odpowiedziała później swoim pierwszym home runem: potężnym uderzeniem w środek pola. Wynik zmienił się, zamarł w równowadze, a potem eksplodował.

Queens przegrali 8:4. Udało im się jednak powrócić w szóstej i siódmej rundzie. Cztery punkty w ostatniej fazie. Koniec gry.

„Kiedy wszedłem na boisko, zacząłem płakać” – powiedział Fox. Nie ze smutku. Od powagi chwili. „To dla nas wszystko znaczy”.

Kto tak naprawdę przychodzi na te mecze?

Na trybunach zasiadło ponad 4 tysiące osób. Kolejki sięgały aż do boiska (teren za boiskiem). Dzieci dostały bombki. Dorośli kupili koszulki. Nie było to rzadkością. To był napływ publiczności.

Antonietta Mabry, księgowa z Ohio, przywiozła całą rodzinę. Mąż Jasona. Dziewięcioletnia Rozalie. Po co?

„Mam córkę” – wyjaśnia. “Wspaniale jest pokazać jej zawodowych sportowców. Rzadki przypadek. Świetne wzorce do naśladowania.”

Rosalie otrzymała rękawiczkę z autografem od Amandy Giannelloni. Druga baza z San Francisco. Wyczyść podpis. Świetna pamięć.

Inni przyszli z nostalgią. Lindsey Kearsey, nauczycielka z Missouri, uwielbia film „Ich własna liga”. Przyprowadziła męża i czwórkę dzieci. Wszyscy. Nawet nastolatki.

„To niesamowita szansa” – mówi jej córka Hadley. „Utoruj drogę. Pozwól kobietom się bawić. Jeśli mogą uprawiać sport, mogą zrobić wszystko”.

Kontrowersyjny punkt.

Dziedzictwo w deszczu

Zanim mecz się rozpoczął – a raczej zanim mógł się rozpocząć z powodu deszczu – złożyli hołd pamięci o przeszłości.

Uroczystego pierwszego wyrzutu dokonała Mabel Blair (99 l.). Kelsey Whitmore, gwiazda WPBL. Blair grała w All-American Girls Professional Baseball Association od 1943 do 1954. To właśnie ta liga była inspiracją dla filmu.

Tłum ryknął. Nie grzeczne oklaski. Prawdziwy hałas.

Benitez nazwał ją wyjątkową. Utorował drogę. Byłem z nimi od pierwszego dnia. Logiczny. Nie dotrzesz do 99, nie wiedząc co nieco o wytrzymałości.

Dlaczego jest to teraz ważne?

Ponieważ wcześniej nie było możliwości dla kobiet, które chciały grać w baseball. Softball zastąpił winę. Ale baseball? To inna gra. Inna kultura. Inne zasady.

Koehler, lat 33, z St. Paul, ujął to bez ogródek. Dorastałem grając w softball. Chciałem baseballu. Marzyłem o poziomie profesjonalnym. Nie było drzwi. Teraz drzwi są otwarte.

„To niesamowite” – powiedziała.

W niedzielę Boston Hunters i Firebells zagrają. Ekipa stadionowa usunęła namiot. Gracze pomogli. To jest ten rodzaj wzajemnej pomocy, którego nie widzisz na co dzień.

Rosalie Mabry podsumowuje to dla dzieci.

“Naprawdę mi się to podoba. Fajnie jest widzieć grające profesjonalne kobiety. “

To wszystko. To jest hak. Dzieci patrzą. Rejestrują się rodzice. Zawodnicy przeszłości stoją na boisku (boisku)

Deszcz w końcu ustał. Gra się skończyła. Liga nadal działa.

Czy to będzie kolejna wielka rzecz? Może. Czy to jest teraz ważne? Niewątpliwie.

Co się stanie, gdy zobaczy to następne pokolenie?

Pewnie więcej kolejek. Więcej bobasów. Więcej łez.

I może, tylko może, więcej dziewcząt weźmie kij do ręki zamiast kija do softballu.